Menu

Livigno – trasy Carosello 3000 i Mottolino krok po kroku | Niebieską czy Czerwoną

5 października 2025
Livigno – trasy Carosello 3000 i Mottolino krok po kroku | Niebieską czy Czerwoną

Dlaczego warto wybrać się na MTB do Livigno? Nasz subiektywny przewodnik po trasach

Na początku trzeba byłoby się zastanowić kto w ogóle chciałby tam mieszkać.

Położone na wysokości 1 890 mnpm, ale jednak w dolinie pomiędzy 2,5-3 tysięcznikami. Właściwie dzięki temu słońce wschodzi późno, zachodzi wcześnie i dzień trwa tyle co nasze rozgrzewki przed maratonami mtb. Śnieg leży dłużej niż pół roku, a nawet w sierpniu są warunki, aby go przechowywać – praktycznie w centrum miasteczka. Bałwany mogą tu prze zimować lato 😊. Trudno przewidzieć pogodę, bo burzowe chmury potrafią wyskoczyć zza szczytu z wesołym „a kukuuuuu ryp dup błyskawica”.

  Kolarze na trasie w Livigno jadą do granicy ze Szwajcarią - piękny widok na Alpy w Livigno  

Do tego nie jest łatwo się tam dostać. Dwie drogi prowadzą bezpośrednio do innego kraju – jedna przez wąski tunel, a druga przez wymagającą przełęcz – również nieszeroką.
Trzecia droga stroma, a na dodatek mocno obsadzona służbami, które próbują udaremnić przemyt kabanosów w jedną stroną i keczupu do pizzy w drugą. Brzmi jak idealne miejsce do bronienia się przed atakiem i jednocześnie najgorsze jeśli zakupy robisz tylko na Amazonie.

Jak dojechać do Livigno – tunel, przełęcz i strefa wolnocłowa

Najprawdopodobniej dotrzecie tutaj przez Szwajcarię i tunel Munt la Schera – ciekawe doświadczenie warte około dwudziestu paru franków. Od razu po przejechaniu bramek poczujecie, że jesteście w kolarskim królestwie.
Na początek uderzy Was liczba szosowców – każda z asfaltowych dróg jest opanowana przez błyszczące szosy i mieniące się reklamami sponsorów stroje zawodowców – tak nietrudno tu o spotkanie z czołówką World Touru.
Położenie Livigno na wysokości 1 900 metrów nad poziomem morza to idealna baza treningowa nie tylko dla szos, ale także dla nas – krosiarzy i endurowców.

Dlaczego Livigno to raj dla kolarzy MTB

Po dojeździe do centrum wiecie już, że jesteście w mekce. Tu chyba nawet psy mają garminy, a segment na Stravie to ma nawet piekarnia i jest tam nawet lider z KOMem nie do ruszenia.  Kiedyś była to tylko mekka narciarzy, a latem miasteczko zapadało w letarg. Do czasu wynalezienia bike parków… Teraz Livigno to MTB Paradise No to nie ma się co zastanawiać, trzeba cisnąć po karnet.

Na początku trudno się zdecydować, bo z okienka padają pytania – na którą stronę, na którą górę, etc., więc szybkie wyjaśnienie.

Carosello 3000 i Mottolino – niebieskie i czerwone szlaki w praktyce

kolarze na wyciągu na Carosello 3000 w Livigno
Wyciągiem na szczyt – carosello 3000 Livigno
 

W Livigno, latem i z rowerem możesz skorzystać z trzech wyciągów gondolowych i co najmniej dwóch kanapowych. Carosello 3000 oraz Sitas leżą po jednej stronie Livigno, a Mottolino po drugiej. Możesz kupić karnet na wszystko albo tylko na jedną stronę.
I to napiszę od razu, bo potem zapomnę – nie przyjeżdżaj tu tylko na weekend, nie kupuj karnetu na jeden dzień – to nie ma sensu.

„Strony” Livigno różnią się od siebie. Zauważyliśmy to już od razu podczas rekonesansu. Pod gondolą Mottolino więcej było fullfaceów, dwupółek i ziomeczków w potarganych dżinach rzucających w kąt swoją butelką z wodą przed przejściem przez bramki wyciągu. Na Carosello królował natomiast styl endurakowo-krosiarzowy. Kaski otwarte, wypakowane nerki, zawieszenie stonowane. Czy to znaczy, że na Carosello nie da się poskakać? Nie. Czy to oznacza, że na Mottolino trzeba latać? Nie. Ale generalnie, jeśli jednak popełniasz już ten błąd i masz tylko jeden dzień na Livigno to ten opis powinien pomóc Ci, którą stronę Livigno wybrać.

No to zaczynamy. Dawać na początek karuzelę. Zaczynamy „Niebieskim czy Czerwonym”

Coast to Coast, Roller Coaster, Snake – które warto wybrać na początek

kolarz na szczycie góry carosello 3000 mottolino livigno
ciężko się zdecydować – jeździć, czy podziwiać!
 

Na górze zimno, więc jak najszybciej trzeba ruszyć w drogę. Coast to Coast wydaje się idealny na początek. Oznaczenia tras są w porządku, ale nie jakoś intuicyjne więc trzeba się przyzwyczaić do konkretnej specyfiki tego systemu. Jest spektakularnie i jest zjawiskowo.
Pod względem widoków, bo trasa nie jest wymagająca tak jakoś bardzo bardzo.
Trasa ma kilkanaście fajnie zrobionych band, kilka rolerów i mniejszych hopek ale jest równo i kamienie pojawiają się tam od święta – no idealnie zrobiony trawers, aby podziwiać Alpy.

owce na pastwisku na carosello 3000 w Livigno Alpy
najsmaczniejsza trawa jest zawsze przy singlach! Carosello 3000 Livigno
 

Nie przeraża wysokość bo cała trasa umiejscowiona jest tak, że jeśli z tej trasy wypadniesz to najwyżej przeturlasz się po pastwisku Pań Krów i Panów Byków. BTW – jak w większości alpejskich miejscówek uważajcie na krowy i owce – mogą paść się na trasie lub w jej pobliżu.

 

H-Dream i S-Way – możesz jeździć bez końca, a wybór należy do Ciebie!

rowery w wyciągu na Carosello 3000 Livigno bike park Alpy
z wyciągów korzystamy tylko w Alpach
 

Mijamy odbicia na trasy H-Dream i S-Way oraz na czarną Enduro87** i już wtedy zaczynam się domyślać, że nie damy rady przejechać wszystkiego i w każdy wariancie. Coastem docieramy do knajpo-schroniska i nadal opcji dalszej trasy ogrom. Decydujemy podjechać krzesełkiem na Vetta i sprawdzić czego nauczy nas trasa nazwana Bike School. Okazało się, że szacunku dla psów pasterskich, które w magiczny sposób przeganiały barany sprzed naszych kół. (tu nie ma żadnej przenośni – psy goniły pasące się owce, nie zabłąkanych turystów).

Trasy dla początkujących vs. dla ekspertów

Ze szczytu Vetta można jeszcze zjechać szlakiem czerwonym, ale to już next time, my jedziemy dalej na dół w kierunku centrum Livigno za pomocą trasy Roller Coaster.
Jest dalej bardzo spektakularnie, ale trzeba się skupić – to już czerwony szlak i w kilku miejscach przypomina o tym – bywają momenty bardziej strome, a zakręty wymagają już wysokiego łapania bandy.
Na koniec jeszcze trasa Snake, która jest dokładnie tym czego się spodziewacie po nazwie i już jesteśmy w centrum Livigno, a dokładnie pod stacją początkową Sitas, którą można wrócić na górę.

Livigno na rowerze XC i maratonowo – opcje dla wytrwałych

Mega plusem, atrakcją, niezwykłą dla bike parków alternatywą  są dwie trasy „w poprzek” – trasy zdecydowanie dla fanów XC, interwałowe i bardzo w stylu pierwszych singli.
Trasy te są dwukierunkowe (choć w niektórych miejscach nie wygląda) no i są także dla piechurów – tak więc tego – RESPECT dla każdego.

A my, przejeżdżając przez centrum Livigno,  jedziemy zobaczyć co tam na drugiej stronie – tej bardziej w klimacie dirt and downhill.

  Widok z Mottolino w Livigno - na Alpy i kolarzy enduro zjeżdżających Bike Parkiem  

Znaczy generalnie Mottolino ma trasę flow i to nawet niebieską, ale… Ale mogłem od tego zacząć, bo wierzę, że po naszym opisie już jesteście spakowani i czekacie na lato 26, ale chyba warto odczekać chwilę.

 

Bike park po igrzyskach – co się zmieni w 2027 roku?

Na początku 2026 roku w Livigno odbędą się konkurencje snowboardowe w ramach Igrzysk Olimpisjkich i ofiarą tego padł stok góry Il Motolino, a szczególnie kilka jej bike parkowych tras. Jedną z nich jest właśnie niebieska Take it easy. Uratował się wprawdzie kawałek od szczytu do Passo Eira, ale dupy tam nie urywa i trzeba szybko wracać krzesełkiem z powrotem – trochę jak ośla łączka ale ze żmudnym powrotem.

 
wrak samolotu na szczycie Mottolino w Livigno - kolarz przy samolocie i rower
ten samolot się nie rozbił, przywieźli go na szczyt ciężarówką, fota obowiązkowa!
 

Jedyną atrakcją tego kawałka jest samolot. Naprawdę, kto był w Livigno i nie ma zdjęcia z samolotem ten trąba. Ale Mottolino ma inne zalety – trudne, ale zalety.

 

Różnice między Carosello 3000 a Mottolino

Po pierwsze to trasy czerwone (Eas23 i Stoner), które są już wymagające i pomimo tego, że większość przeszkód da się bezpiecznie objechać to nie wybierajcie się tam jednak bez full face’a i ochraniaczy. Niestety nie napiszę Wam więcej, bo… bo przepadłem w miłości do trasy Enduro Natural Trail – numero 14. Teoretycznie niebieska, ale z dopiskiem ‘not for beginners’ w każdym miejscu i na każdej mapie.

Czyli kurde jaka jest? No jest trudna bo jest trasą enduro. Naturalną z przeszkodami – kamienie, korzenie i inne …enie, ale jest trasą niebieską, bo przeleciałem ją na Supercalibrze.

Trasa jest świetna jeśli już swojego górala masz opanowanego i chcesz rozwijać skille na naturalach. Jeśli jednak to Twój pierwszy wypad MTB, lub jeździsz tylko po maszynowych trasach… Nie wjeżdżaj na Mottolino, bo wrócić stamtąd nie ma jak ***

 
kolarka odpoczywająca pod Mottolino w Livigno
Odpoczynek tak samo ważny, jak trening!
 

Na górze Mottolino jest jeszcze spory dirt park ze sporą poduszką do lądowania. To miejsce plus wymagające trasy czerwone i czarne w pełni tłumaczy dlaczego po tej stronie Livigno jest inaczej.

Najlepsze widoki i punkty obowiązkowe na trasie

Dobra – my wracamy na Carosello, bo tam jeszcze tyle do zobaczenia, a jak już wiece słońce zachodzi tu dość szybko.

Tym razem z trasy Coast to Coast odbijamy na S-Way. Tu też panuje alpejski flow i zachodzące słońce, no kruca fiks – a gdzie jeszcze trasy Bikers United, gdzie Lonely Planet? Gdzie w ogóle szansa na przejechanie drugi raz tą samą trasą żeby już nabrać prędkości? Gdzie Tutti Frutti?

Kończymy S-Way – tu też remontowo – przy pośredniej stacji Carosello 3000. To ostatnie minuty gdzie jeszcze możemy wskoczyć w wagonik do góry, ale jesteśmy już wykończeni całodniowym szaleństwem, a na dół czeka nas jeszcze wymagająca czerwona Blueberry z drewnianym mostkiem spiralką, które to mostki uwielbiam.

Koniec, słońce zaszło – karnet na jeden dzień nie ma tu sensu.

Rowerowy challenge w zbieranie owoców – Tutti Frutti Carosello 3000

Tutti Frutti pytacie…, a czyli zauważyliście.
To świetna akcja operatora, który wszystkie szlaki zjazdowe plus kilka wycieczkowych w obrębie masywu Cima Lac Salin, pooznaczał owocami z kodami qr i po zebraniu wszystkich wpadasz do ekskluzywnego klubu Tutti Frutti. Coś jak zbieranie pokemonów, ale fajniejsze. Haczyk jest. To trasy o różnych stopniach trudności i często o sporym przewyższeniu, więc bez treningu nie będziesz miał Pikachu tylko zawał.

Kto pomyślał o czymś innym…? Eh 😀

mapa carosello 3000 w livigno kolarz pokazuje trasę tutti frutti challenge
Tutti Frutti Challenge – którą trasą na Carosello 3000 w Livigno

Livigno – rowerowe szlaki, które musisz przejechać

A propos wycieczek w stylu enduro lub cross country to pomimo zamkniętej dość przestrzeni to w Livigno można zrobić też sporo kilometrów. Bardzo sporo.

 
kolarze na tle Alp w Livigno
niebieską czy czerwoną Livigno Alpy Paliwo z Roślin


Koniecznie trzeba wybrać się na przełęcz Forcola di Livigno na granicę szwajcarsko-włoską i wrócić świetnym singlem po zboczach Buon Curato i Monte delle Mine. Warto przedrzeć się przez góry do doliny di Fraele przez Alpisello zaliczając świetny szlak zjazdowy i wracając przez Trelo lub bardziej ambitnie przez przełęcz Foscagno. Można jeszcze… ale interesują Was też opisy takich bardziej maratonowo-wycieczkowych tras? Dajcie znać.

 
kobieta kolarka na tle gór w livigno ostre szczyty Alp
jeździć, czy oglądać – trudny wybór!
 

Tymczasem gondole bike parków już uśpione.
Na pewno wrócimy bo mamy dużo niedokończonych szlaków i spraw z górami, ale poczekamy raczej na 2027 kiedy kurz olimpijski opadnie i na Mottolino wrócą królować trasy MTB, a Carosello skończy swój ambitny remont – z map wynika, że robią trasę przez miasteczko… albo to tylko grafika poniosło.

Carosello 3000 vs. Mottolino – dwie strony Livigno, dwa światy rowerowe

Która strona jest lepsza? Tu każdy wybierze sam czy woli punkowy bar czy hipsterską kawiarnię. Tu i tu jest fajnie, ale klimat trochę inny. My na szczęściu w obu czujemy się świetnie dokładając jeszcze kilka tysięcy metrów wzniesień bez użycia gondoli, windy czy silnika. Ahhhh Livigno jest idealne do wszystkiego co z rowerem. W końcu tu nawet są klocki hamulcowe w sklepach pamiątkarskich i opony 2,6 w Coop -ie.

Pamiętajcie, że Livigno to strefa wolnocłowa. Opłaca się przyjechać z pustym bakiem 😉

 
na zdjęciu jest zegarek garmin pokazujący przystosowanie do wysokości
Piorunujące efekty treningu w Livigno
 

*pewnego lata byliśmy tam w czasie 24-godzinnej burzy (albo sześciu czterogodzinnych burz jednak po drugiej)

** czarny kolor na trasie to dla nas wrota piekła, więc nawet Wam nie powiem jak to mogło wyglądać

*** jest opcja asfaltowa, ale to żadna opcja

  Autor tekstu : Radek Krzesa | @NieHamuj
Udostępnij

Zobacz także

Newsletter

Zapisz się do newslettera i odbierz darmowy jadłospis fleksitariański na 2000 kcal

Unikatowe kody promocyjne, darmowe diety i ebooki oraz najważniejsze informacje dotyczące diety roślinnej i sportowej w pigułce - to wszystko otrzymasz zapisując się na mój newsletter!

Zgoda(wymagane)